16 grudnia 2010

Suchy zębodół

Trafiło mi się powikłanie po wyrwaniu mojej nieszczęsnej szóstki, o której pisałam kilka dni temu. Nie jestem jakoś tym szczególnie zasmucona, bo zawsze to jakieś ciekawe doświadczenie ;) Wpływu na to nie mam, więc nie ma sensu się tym przejmować. Faktem jest, że wcześniej nie wiedziałam, że coś takiego jak suchy zębodół istnieje, a teraz wiem o tym aż za dobrze, ale dzięki tej wiedzy mogę Was przed tym powikłaniem ostrzec. No więc cytując Wikipedię "...suchy zębodół oznacza powikłanie po ekstrakcji zęba, powodujące silne bóle, których przyczyną jest zapalenie zakończeń nerwowych znajdujących się w zębodole. 

Przyczyny
  • niepowstanie lub rozpad skrzepu powstałego po ekstrakcji zęba
  • wypłukanie skrzepu po ekstrakcji
  • problemy krzepliwości, hemofilia
  • picie gorących napoi natychmiast po ekstrakcji
Leczenie polega na wyłyżeczkowaniu rozpadłego skrzepu z zębodołu i założeniu preparatów przeciwzapalnych i przeciwbólowych, produkowanych specjalnie w kształcie dostosowanym do kształtu zębodołu. Leczenie to skutecznie uśmierza ból, ale nie przyspiesza gojenia, które zwykle trwa do trzech tygodni..."

No i przytrafiło mi się to paskudztwo zupełnie bez powodu. Grzeczna byłam, nawet nie jadłam jak normalny człowiek, bo mi się normalnie nie chce jeść. Pojechałam z tego powodu dzisiaj do mojego ulubionego dentysty (Przemysław Warszawa) i mojego ulubionego asystenta, którzy zajęli się moim suchym zębodołkiem w iście profesjonalny sposób. Bolało troszkę, ale dało się przeżyć :) Potem jeszcze sobie zrobiłam foto uzębienia na przyszłość no i pamiątkowe zdjęcie z moimi ulubionymi dentystami ;)
Gdybym ja 20 lat temu na nich trafiła...

Przemek ja i Łukasz - prawda, że cudowni ? :)

4 komentarze:

  1. Patrząc na te uśmiechnięte buźki należy pamiętać czym się panowie zajmują :P ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Przemek Warszawa..., że niby takie nazwisko? :)
    Z taką fascynacją piszesz o tym swoim suchym zębodole, że aż zachciewa się przeżyć takie samo doświadczenie ;))))
    A Łukasz wygląda, jakby miał skomplikowane anteny wychodzące z głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimie - ja tam nic nie pamiętam :P, Łapko - Fajne nazwisko co ? Wierz mi - warto to przeżyć :D A z takimi dentystami to już cud-miód i orzeszki ! ;) Co do anten - kosmiczni dentyści tak mają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam tam i polecam pana Łukasza :D Pełen profesjonalizm :D

    OdpowiedzUsuń